Łączna liczba wyświetleń

sobota, 10 sierpnia 2013

Mój Dziennik/~JustinDangerBieber

Hejka. Dzisiaj Oficjalnie dowiesz się czegoś o mnie. Jest 10 sierpnia. właśnie siedzę w moim trzyosobowym wyrku i piszę ten dziennik, bo wczoraj jakoś mi się nie chciało. A więc wczoraj rano wstałem wypoczęty jak Młody Bóg.. Zszedłem do kuchni, aby zjeść płatki z mlekiem ( moje codzienne śniadanie). Były zajebiście dobre. Ale chyba nie muszę się spowiadać z każdej zasranej myśli, prawda?
No więc, wróciłem na górę i wskoczyłem do garderoby. Dość długo nie wiedziałem co na siebie włożyć.< pewnie pomyślicie, że ze mnie baba albo coś takiego.. A ja wam odpowiem. Nie KURWA! Nie jestem babą>. Ostatecznie wybrałem biały podkoszulek w serek, fioletowe buty Supry i czarne spodnie niemiłosiernie wiszące w kroku. Założyłem jeszcze mój zegarek, branzoletke i łańcuchy ( No co.. Chłopak też musi dobrze wyglądać no nie C: ). Popsikałem się moimi perfumami, które przyciągają każdą laskę i wyszedłem z domu zamykając go na klucz.
Kiedy wyszedłem na chodnik, to mój telefon zaczął wibrować
- No kurwa.. Ale sobie moment wybrali- burknąłem. I po chwili wyjąłem telefon z moich spodni.
<C-Christian ; J-Ja>
J- No czego? - warknąłem.
C- No siema Stary! Jak tam poranek?- zapytał wesoły.
J- Może być. Czego chcesz? - odezwałem się chamsko.
C- Idziesz dzisiaj wieczorem z nami do klubu na panienki.? - zapytał z ekscytacją.
J- No idę. Ja i panienki to przecież dobre równanie. - odpowiedziałem z humorem.
C- No wiem wiem, stary. To ja podjade po cb o Ósmej, ok? - zapytał z nadzieją w głosie.
J- Ok. to będę gotowy, a teraz narazie.- Powiedziałem.
( po rozmowie)
 Poszedłem do Starbucksa< nwm czy dobrze> i zamówiłem małą kawę.
Po odebraniu mojego zamówienia podszedłem do wolnego stolika i zacząłem sączyć moje picie. Po wypiciu wróciłem się naszykować na impre, bo odziwo była już 16:00.. Ten czas w chuj szybko zleciał< pomyślałem>
Zjadłem obiad, czyli Hamburgera i frytki <To co przeważnie> I naszykowałem się. Po chwili usłyszałem dzwonek do drzwi.
C- No siema. To jedziemy?
J- No pewnie.!

Na miejsce zajechaliśmy po jakiś 15 minutach. Weszliśmy do klubu, w którym aż roiło się od lasek w skąpych sukienkach i napaleńców, którzy tylko czekali, aby zabrać się za takie laski :)
Tak właśnie... Ja byłem jednym z nich.. Tak samo jak Christian.
Kiedy podchodziłem do baru to zaczepiła mnie jakaś laska..
Odwróciłem się i ujrzałem.............................O.o
_____________________________________________________________
No i jest pierwszy poważny rozdział... Hahah.. Proszę o Komentarze




CZYTASZ=KOMENTUJESZ

1 komentarz: