Łączna liczba wyświetleń

piątek, 16 sierpnia 2013

Mój Dziennik/~JustinDangerBieber

...ujrzałem dziewczynę, z którą kiedyś spałem (Chociaż nie wiem czy można to tak nazwać) ... Ta laska panicznie działa mi na nerwy. Wie, że nic z tego nie będzie, wie, że ją skrzywdziłem, ale cały czas za mną ta zdzira łazi. Mam jej dość. Słyszysz KURWA! Mam dość tej szmaty. Niech się cieszy, że jej nie zabiłem, bo jestem do tego zdolny i mógłbym zrobić to nawet w tej chwili, ale nie chcę psuć swojego wieczoru.
-No Hej Misiaczku!- pisnęła mi do ucha.
- Spierdalaj dziwko- odpowiedziałem narazie spokojnie, chociaż już traciłem cierpliwość.
-Jak ty siędo mnie odzywasz Jay!- powiedziała zbulwersowana.
-Tak jak powinienem, więc zjeżdżaj mi z oczu, bo to może się źle skończyć.-powiedziałem lekko zirytowany.
-Och jak chcesz, ale będziesz mnie prosił, żebym do ciebie wróciła.- burknęła z wyższością i odeszła kręcąc tyłkiem tak, jakby miała się zaraz przewrócić.
"Nareszcie polazła" pomyślałem i odetchnąłem z ulgą.
Po paru minutach zacząłem obczajać dziewczyny.. Którą by tu zaliczyć...Hmm.. ta jest niezła.., ale tamta ma niezłe cycki... Oh, a może ta... Tak ta... Jest niezła i nie wygląda tak zdzirowato jak inne... Tak właśnie, ta będzie dla mnie idealna.. Pomyślałem.
Podszedłem do dziewczyny o krótkich brązowych włosach z blond ombre, która tańczyła ze swoimi koleżankami. Wyglądały może na 16-17 lat. Ale co mi tam, spróbuje. Może się uda, a jak nie to siłą. :)
-Hej Maleńka. Zatańczysz? - zapytałem uprzejmie, żeby nic nie podejrzewała.
-Hej. No pewnie!- krzyknęła z podekscytowania.
-No to chodź- pociągnąłem ją za rękę na środek parkietu.
-To piękna... Jak masz na imię? - spytałem ciekawy.
- Jestem Carly. - odpowiedziała zadowalając się każdym wypowiedzianym przeze mnie słowem.
-Śliczne imię dla zajebistej dziewczyny- powiedziałem prawdę.
- Oh. dziękuję. Ty też jesteś niczego sobie.. Hehe.- zaśmiała się...
- Dziękuje.- odpowiedziałem.

Stanęliśmy na środku parkietu. Ona złapała mnie za szyję, a ja ją za biodra. Była ode mnie trochę niższa, ale nie sprawiało mi to problemu.
Przysunąłem ją bliżej siebie, a ona się we mnie wtuliła. Po chwili zacząłem.
- Tak pięknie wyglądasz- Powiedziałem całując jej szyję z namiętnością.
-Ahh.. Dziękuję.- mruknęła jęcząc... Tak właśnie. Ja tak działam na dziewczyny. WIĘC JAK MNIE SPOTKASZ TO SIĘ STRZEŻ!
- Jesteś taka seksowna.- ciągnąłem dalej moją gadkę.
- OHHHHHHHHHHHHHHH...- jęczała.
- Może pójdziemy się napić drinka? Ja stawiam.
- Jasne. Czemu nie.- burknęła przez to, że miała małą chrypkę.
-To chodź skarbie.- pociągnąłem ją za rękę.

Podeszliśmy do baru. Zamówiłem dwa mocne drinki i jeden podałem Carly, czy jak ona tam miała na imię.
Po wypiciu naszych drinków widać było jak bardzo wstawiona była, więc coś jej zaproponowałem.

- Ej.. Maleńka. Może pojedziemy do mnie? Nie wyglądasz najlepiej.- powiedziałem/
-Ok. To idziemy- odpowiedziała ledwo trzymając się na nogach..
Chwilę jej zajęło dojście do taksówki, ale dała radę.

Kiedy podjechaliśmy pod mój domek to zapłaciłem taksówkarzowi i wziąłem dziewczynę na ręce i zaniosłem do środka.

-NO TO ZACZYNAMY ZABAWĘ MAŁA!- powiedziałem usatysfakcjonowanym głosem i zacząłem do niej podchodzić.

_________________________________________________________

CZYTASZ=KOMENTUJESZ /~Justin

sobota, 10 sierpnia 2013

Mój Dziennik/~JustinDangerBieber

Hejka. Dzisiaj Oficjalnie dowiesz się czegoś o mnie. Jest 10 sierpnia. właśnie siedzę w moim trzyosobowym wyrku i piszę ten dziennik, bo wczoraj jakoś mi się nie chciało. A więc wczoraj rano wstałem wypoczęty jak Młody Bóg.. Zszedłem do kuchni, aby zjeść płatki z mlekiem ( moje codzienne śniadanie). Były zajebiście dobre. Ale chyba nie muszę się spowiadać z każdej zasranej myśli, prawda?
No więc, wróciłem na górę i wskoczyłem do garderoby. Dość długo nie wiedziałem co na siebie włożyć.< pewnie pomyślicie, że ze mnie baba albo coś takiego.. A ja wam odpowiem. Nie KURWA! Nie jestem babą>. Ostatecznie wybrałem biały podkoszulek w serek, fioletowe buty Supry i czarne spodnie niemiłosiernie wiszące w kroku. Założyłem jeszcze mój zegarek, branzoletke i łańcuchy ( No co.. Chłopak też musi dobrze wyglądać no nie C: ). Popsikałem się moimi perfumami, które przyciągają każdą laskę i wyszedłem z domu zamykając go na klucz.
Kiedy wyszedłem na chodnik, to mój telefon zaczął wibrować
- No kurwa.. Ale sobie moment wybrali- burknąłem. I po chwili wyjąłem telefon z moich spodni.
<C-Christian ; J-Ja>
J- No czego? - warknąłem.
C- No siema Stary! Jak tam poranek?- zapytał wesoły.
J- Może być. Czego chcesz? - odezwałem się chamsko.
C- Idziesz dzisiaj wieczorem z nami do klubu na panienki.? - zapytał z ekscytacją.
J- No idę. Ja i panienki to przecież dobre równanie. - odpowiedziałem z humorem.
C- No wiem wiem, stary. To ja podjade po cb o Ósmej, ok? - zapytał z nadzieją w głosie.
J- Ok. to będę gotowy, a teraz narazie.- Powiedziałem.
( po rozmowie)
 Poszedłem do Starbucksa< nwm czy dobrze> i zamówiłem małą kawę.
Po odebraniu mojego zamówienia podszedłem do wolnego stolika i zacząłem sączyć moje picie. Po wypiciu wróciłem się naszykować na impre, bo odziwo była już 16:00.. Ten czas w chuj szybko zleciał< pomyślałem>
Zjadłem obiad, czyli Hamburgera i frytki <To co przeważnie> I naszykowałem się. Po chwili usłyszałem dzwonek do drzwi.
C- No siema. To jedziemy?
J- No pewnie.!

Na miejsce zajechaliśmy po jakiś 15 minutach. Weszliśmy do klubu, w którym aż roiło się od lasek w skąpych sukienkach i napaleńców, którzy tylko czekali, aby zabrać się za takie laski :)
Tak właśnie... Ja byłem jednym z nich.. Tak samo jak Christian.
Kiedy podchodziłem do baru to zaczepiła mnie jakaś laska..
Odwróciłem się i ujrzałem.............................O.o
_____________________________________________________________
No i jest pierwszy poważny rozdział... Hahah.. Proszę o Komentarze




CZYTASZ=KOMENTUJESZ

czwartek, 8 sierpnia 2013

Mój Dziennik/~JustinDangerBieber

Hej. To znowu ja.
Mówiłem ci, że mnie się łatwo nie pozbędziesz :-) .
Dzisiaj jest 8 sierpnia. Jest to dzień, w którym zacznę wam opowiadać moją pogmatwaną historię.
To dziś. Tak właśnie. DZIŚ!
Nie wiem jak ją zniesiesz, ale lepiej, żebyś się przygotował.
Mam wyznaczone już parę osób, które nawet o tym nie wiedzą.
Ale ja je wszystkie dopadne, a ty się dowiesz o tym jako pierwszy!
I pewnie, jak to normalny człowiek będziesz im współczuł, czy coś tam. A ja nawet nie wiem co to jest współczucie.
Ja nie znam dobroci. Moim zdaniem człowiek urodził się po to, aby być zły. Nie ma na świecie dobra.
Dobro jest tylko przykrywką do tego, żeby twój cel nie uciekł od ciebie. Aby został i miał cię za przyzwoitego człowieka, którym tak naprawdę nie jesteś.

KIEDYŚ DOPADNĘ I CIEBIE. A TY DOBRZE O TYM WIESZ! /~Justin

środa, 7 sierpnia 2013

Mój Dziennik/~JustinDangerBieber

A oto Ja. jak widać wyglądam jak zwykły nastolatek z setką problemów, ale taki nie jestem. Jestem jednym z najgroźniejszych psychopatów.. Zrozumiałeś KURWA!! /~Justin

Mój Dziennik/~JustinDangerBieber

A więc... Dziś jest pierwszy dzień, kiedy tak naprawdę zaczynam pisać mój dziennik.. Jeśli chcesz wiedzieś kotku... Ja nie jestem bezpiecznym człowiekiem. Ja jestem dla większości osób psychopatą. Naprawdę.. Większość mnie tak postrzega...Ja zabijam ludzi, znęcam się nad biednymi dziewczynami, ale nic na to nie poradzę.. Taki już jestem. Ale ja tylko robię to, czego nauczyłem się jak byłem małym chłopcem. Wszystko zawdzięczam mojej rodzinie. To przez nich taki jestem. To oni sprowadzili mnie kurwa na złą drogę. Ale ja nie umiem... Ja nie umiem się powstrzymać od bycia takim człowiekiem jakim jestem. To moje życie. Chyba tak właśnie miało być. Chyba Bóg to wszystko ustawił.
Co ja pierdole... Kto wierzy w Boga... To jest jakieś gówno.. Nigdy mi nie pomógł. Kiedy potrzebowałem pomocy, go nie było.
Kiedy ojciec mnie bił, jego nie było.. Kiedy matka się na mnie darła, i prawie mnie udusiła, jego nie było..
Jak ja kurwa mam wierzyć w Boga.. Przecież on mi nigdy nie pomógł. Chyba, że ja na to nie zasługuje. To już inna historia.
A więc.. To było 15 lipca 2004, kiedy miałem 11 lat. Uciekłem z domu. Uciekłem z Kanady i zatrzymałem się w Los Angeles, gdzie mieszkam do teraz. To nie był łatwy dla mnie czas.
________________________________________________

Na dziś to koniec moje piękne. Ale już niedługo wrócę. I zapamiętacie mnie ;) /~Justin

Mój Dziennik.. /~JustinDangerBieber

Hejo... To Ja Justin.... Dla Twojej wiadomości Kochanie... Będę pisał ten dziennik, ponieważ tylko on mi pomoże... Jeśli chcesz się czegoś o mnie dowiedzieć... To czytaj ten zeszyt do samego końca... Ale obiecuję, że przeżyjesz przygodę o jakiej ci się nawet nie śniło.... Więc kochanie... Pamiętaj. Pozory mogą zmylić człowieka. Nawet tego najmądrzejszego... Skarbie. Śpij z jednym okiem otwartym.. ~Justin